Z Bochni do Saarlouis Drukuj
Napisał(a): E.Szymańska   
środa, 17 czerwca 2015

FotoZ Bochni do Saarlouis…

W trochę nietypowym terminie, bo w dniach od 06.06.  do 12.06. 2015 (a zazwyczaj jest to maj) odbyła się kolejna wizyta naszych uczniów w zaprzyjaźnionej szkole Bisttalschule Wadgassen.  Z niecierpliwością czekaliśmy na spotkanie z kolegami i koleżankami z Niemiec.

Do bagażu dołożyliśmy trochę obaw związanych z nowym otoczeniem, długą podróżą.  Zastanawialiśmy się,  jak to będzie przebywać  przez tydzień poza domem,  co będziemy robić, jak należy się zachować w różnych, nowych dla nas sytuacjach. Każdy z nas miał w głowie jakiś plan, jak przeżyć ten tydzień, korzystając z każdej możliwej okazji do poznania otoczenia, zwyczajów  i ludzi, u których mieliśmy mieszkać. Program  wymiany zapowiadał się niezwykle atrakcyjnie.  Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Zaczęliśmy od spotkania z wszystkimi rodzicami, wspólnie oglądaliśmy program rozrywkowy przygotowany przez grupy polską i ukraińską. Nasze koleżanki Julia i Asia, podzieliły się swoimi talentami muzycznymi i tanecznymi. Uwieńczeniem tego programu było wspólne polsko -niemiecko - ukraińskie śpiewanie hymnu Unii Europejskiej. Okazało się, że jesteśmy bardzo utalentowani. Tylko po dwóch próbach, które się odbyły, zaprezentowaliśmy się znakomicie przed zebraną publicznością. Strona niemiecka przygotowała wspaniały poczęstunek. Świetnie się bawiliśmy przy dźwiękach muzyki, przełamując bariery przede wszystkim komunikacyjne. Na szczęście przysłowiowa komunikacja przy pomocy rąk i nóg nie było konieczna, a kończyny przydały się w tańcu :-)

Wtorek był przeznaczony dla wszystkich, którzy nie boją się wysiłku i adrenaliny. Park linowy był prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Wspinanie się po drzewach, przygotowanych do tego specjalnych torach, wiszących nad ziemią, okazało się fantastycznym doświadczeniem.  Nie było łatwo, ale było warto. Zjazd na linie nad jeziorem, które można było podziwiać, sprawił wszystkim mnóstwo frajdy. Nawet nasi opiekunowie skusili się na czynny udział w tym dniu, przełamując niejedną barierę. Trzeba przyznać uczciwie – dali radę….

Kolejny dzień zaczęliśmy bardzo wcześnie. Czekał na nas Paryż. Po kilku godzinach jazdy, zobaczyliśmy największe atrakcje turystyczne Paryża. Amatorzy zakupów sprawdzili stan swoich portfeli i kupili drobiazgi dla siebie i swoich bliskich. Wszyscy mieliśmy podobne wrażenia. Pominąwszy zabytki Paryża każdy twierdził, że  jest  on niesamowicie głośny. Po ulicach poruszają się niezliczone ilości ludzi, a ruch uliczny jest nieporównywalny do naszego.  Wszyscy chcieli jak najwięcej zapamiętać, może taka okazja się już nie powtórzy, kto wie……

Na czwartek zarezerwowaliśmy najlepszą pogodę. Cała grupa spotykała się na otwartym basenie w Wadgassen.  Zjeżdżalnie, mini golf, boisko do siatkówki plażowej i cudowne słońce zrekompensowały nam brak pogody we wtorek. Wszyscy twierdzili zgodnie, że to najfajniejszy dzień całej wymiany. Może dlatego, że spędziliśmy go wspólnie. Szaleństwo w wodzie, na boisku  a na koniec wspólna pizza, którą zamówił dla nas koordynator wymiany ze strony niemieckiej - pan Ralph Berwanger sprawiły, że zaczęliśmy myśleć o dłuższym pobycie. Trzeba przyznać, że wszyscy bardzo się starali, by ten czas był jak najbardziej udany. Niemała w tym zasługa pana R. Berwangera, bardzo dbającego o to, aby każdy był zadowolony.

W końcu nadszedł  dzień nielubiany chyba przez nikogo i  z pewnością nikt na niego nie czekał. Czas powrotu do domu. Mieliśmy jeszcze czas, żeby pożegnać Saarlouis, zjeść fantastyczne lody, na które zaprosił nas Pan Berwanger, pozwiedzać ostatni raz i zebrać się do odjazdu. Walizki były już spakowane poprzedniego dnia, ale chętnie byśmy je rozpakowali. Nie było łatwo się pożegnać, byliśmy goszczeni przez fantastycznych ludzi. Stworzyli nam cudowne warunki pobytu i przyjęli jak członków rodziny.  Łezka się kręciła w oku i trudno było trzymać przysłowiowy „fason”.

Dziękuję wszystkim uczestnikom za wspaniały czas, wspólnie spędzone chwile. Podziękowania należą się naszej szkole partnerskiej w Wadgassen, opiekunom zarówno ze strony polskiej, jak i niemieckiej (szczególnie panu Ralphowi Berwangerowi). Dzięki dofinasowaniu ze strony Polsko – Niemieckiej Współpracy Młodzieży, która wspiera nas już od wielu lat,  mamy okazję przyjmować gości w Polsce i gościć w Niemczech. Szczególne podziękowania należą się także Radzie Rodziców, która przez ostatnie lata również finansowo wspiera to przedsięwzięcie, dzięki czemu wymiana, wpisana w plan pracy szkoły, jest przedsięwzięciem systematycznym i przynoszącym realne efekty w postaci zawiązanych przyjaźni i możliwości rozwoju kompetencji językowych uczestników tych spotkań.

Fotoreportaż - tutaj

Opiekun wymiany